Tag

Slider

Browsing

Pilzno

Jeśli jesteś muzułmaninem przynajmniej raz w życiu powinieneś odwiedzić Mekkę. Jeśli lubisz piwo powinieneś odwiedzić Pilzno 😉 Poniżej kilka zdjęć z wypadu do Pilzna – 20-22 kwietnia 2018

Widoków na góry brak

Pomysł wyjazdu w Bieszczady zimą chodził mi po głowie od kilku lat i w końcu udało się go zrealizować. Plan był zacny, pierwszego dnia chcieliśmy wejść od strony Ustrzyk Górnych na Tarnicę i zejść od strony Wołosatego. Ale wiadomo jak to z planami bywa. Człowiek czasem myśli, że piernie, a … no wiadomo, może wyjść inaczej… W każdym razie w dolnych partiach gór, kiedy szliśmy jeszcze przez las, wszystko wydawało się być OK. Kiedy jednak weszliśmy na mniej porośnięty drzewami obszar, wiatr wiał mocno, a widoczność była maksymalnie na kilkadziesiąt metrów. Gdy odeszliśmy od jednego słupka wyznaczającego trasę na taką odległość, że straciliśmy go z oczu, a kolejnego nadal nie było widać, zdecydowaliśmy się zawrócić. Taka podróż zajęłaby nam za dużo czasu i nie wiadomo jaki byłby jej ostateczny efekt. Zresztą widoków z Tarnicy i tak byśmy nie mieli żadnych. Kolejnego dnia przez Połoninę Wetlińską chcieliśmy dojść do Chatki Puchatka,…

Wielkanoc na Filipinach

Będąc w niewielkiej miejscowości San Pedro Cutud na Filipinach poznałem niezwykłego mężczyznę. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym od milionów innych filipińczyków, ale jak wiadomo pozory często mylą. Odwiedziłem go w jego domu wieczorem w Wielki Czwartek. Był to dla niego dość wyjątkowy moment, bo już kolejnego dnia miał przejść przez całą drogę krzyżową, by na końcu zostać przybity do krzyża, dość pokaźnych rozmiarów gwoździami. Zresztą już po raz 30 w jego życiu. Gdy spotkałem Rubena Eñaje, bo tak się nazywa ten mężczyzna, sprawiał wrażenie kogoś nadnaturalnie spokojnego. Zachowywał się tak, jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że już za kilkanaście godzin zawiśnie na krzyżu. Pomimo że był już krzyżowany wielokrotnie, na jego dłoniach trudno było dopatrzyć się jakichkolwiek śladów po gwoździach. Dopiero gdy dotknąłem jego rąk, mogłem wyczuć stwardniałe blizny. Zastanawiało mnie, dlaczego właściwie zdecydował się na coś takiego. Opowiedział, że gdy jeszcze jako…

Życie w buddyjskim klasztorze

Gdy byłem jeszcze w Polsce, zastanawiałem się często, co mnie spotka w podróży. Nigdy jednak nawet nie przypuszczałem, że zamieszkam w buddyjskim klasztorze pośród mnichów. No ale zaczynając od początku… Podczas pobytu w hostelu w Bangkoku, wpadła mi w oko jedna dziewczyna z Kanady. Gdy tak rozmawialiśmy na różne tematy, okazało się, że Amanda, ukończyła kilka kursów medytacji i mocno mi polecała taki kurs. Podchodziłem do tego z dystansem, ale jako że mi się podobała, to powiedziałem, że już dawno o tym myślałem i definitywnie też taki kurs zrobię. Ona się ucieszyła, że kogoś namówiła, obiecała podesłać mi na mila wszystkie niezbędne informacje, itp. W każdym razie następnego dnia ona pojechała do innej części Tajlandii, z amorów nic nie wyszło, a ja zostałem z obietnicą. Kursy takie są organizowane przez specjalne ośrodki i prowadzą je wolontariusze. Co do ceny to nie ma jednej konkretnej. Po prostu uczestnicy przekazują dobrowolne dotacje wedle…

Propozycja nie do odrzucenia

Pewnego dnia, podczas mojej podróży autostopem dookoła Nowej Zelandii, niezbyt szło mi zatrzymywanie samochodów. Co prawda w planach miałem przejechanie nie tak znowu dużego dystansu, ale jak już udało mi się nawet kogoś zatrzymać, to mógł mnie podwieźć co najwyżej tylko kilka kilometrów. Gdy po kilku godzinach byłem gdzieś w połowie trasy, zatrzymał się obok mnie czarny samochód terenowy, z bardzo rozgadanym kierowcą i okazało się, że pan ten jedzie nad Blue Pools — miejsca, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem, ale bardzo je zachwalał. Miałem w sumie jeszcze trochę czasu do zapadnięcia zmroku, więc zapytałem czy mogę z nim podjechać i zobaczyć to miejsce, a on nie miał nic przeciwko temu. Jak się okazało, Andrew przyjechał z Australii, żeby nagrywać filmy i robić zdjęcia w NZ. Gdy byliśmy na miejscu, wyciągnął z plecaka drona i zaczął nagrywać filmy z różnych perspektyw. Poprosił mnie też, żebym przeszedł kilka razy po…