Tag

Filipiny

Browsing

Pola ryżowe na Filipinach

Gdy obudziłem się na Fortune Island miałem w planach jeszcze tego samego dnia pojechać do Manili — stolicy filipin — a tam spotkać z lokalną mieszkanką, by wspólnie udać się na tarasy ryżowe. Wszystko miałem zaplanowane ze sporą nadwyżką czasu, ale okazało się, że statek, który miał nas zabrać z wyspy, będzie miał 4h opóźnienia. Z jednej strony fajnie, bo miejsce do odpoczywania było doskonałe. No, ale jeśli chodzi o czas podróży, to już nie było tak kolorowo. Ze sporym kombinowaniem, udało mi się zdążyć po kilkugodzinnej podróży, dosłownie kilka minut przed odjazdem busa. Dalsza podróż zajęła nam całą noc i na miejscu, w Banaue, byliśmy o świcie. Tam po śniadaniu kazano wsiąść nam na dach samochodu terenowego i tak przejechaliśmy kilka kilometrów do miejsca rozpoczęcia trekkingu. Przede wszystkim mogę powiedzieć, że warto odwiedzić to miejsce. Po pierwsze — miejsce zapiera dech w piersiach. Po drugie — rozmawiałem z lokalnymi…

Wielkanoc na Filipinach

Będąc w niewielkiej miejscowości San Pedro Cutud na Filipinach poznałem niezwykłego mężczyznę. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym od milionów innych filipińczyków, ale jak wiadomo pozory często mylą. Odwiedziłem go w jego domu wieczorem w Wielki Czwartek. Był to dla niego dość wyjątkowy moment, bo już kolejnego dnia miał przejść przez całą drogę krzyżową, by na końcu zostać przybity do krzyża, dość pokaźnych rozmiarów gwoździami. Zresztą już po raz 30 w jego życiu. Gdy spotkałem Rubena Eñaje, bo tak się nazywa ten mężczyzna, sprawiał wrażenie kogoś nadnaturalnie spokojnego. Zachowywał się tak, jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że już za kilkanaście godzin zawiśnie na krzyżu. Pomimo że był już krzyżowany wielokrotnie, na jego dłoniach trudno było dopatrzyć się jakichkolwiek śladów po gwoździach. Dopiero gdy dotknąłem jego rąk, mogłem wyczuć stwardniałe blizny. Zastanawiało mnie, dlaczego właściwie zdecydował się na coś takiego. Opowiedział, że gdy jeszcze jako…

Nocleg na wyspie

Jakiś czas temu dostałem kontrakt na 6 miesięcy w Kuala Lumpur + mam do tego kilka prywatnych projektów, więc niedługo zaczynam pracę pełną parą. Przed tym projektowym maratonem i podczas oczekiwania na wizę pracowniczą, postanowiłem jednak wyrwać się gdzieś przynajmniej na kilka tygodni. Wybór padł na Filipiny. Planując podróż, jeden chłopak z couchsurfingu zaproponował mi, że zamierza ze swoją koleżanką zorganizować trekking dzień po moim przylocie. Zamierzają spędzić noc w namiocie i jeśli mam ochotę, to mogę się do nich przyłączyć. Cała akcja miała się odbyć niedaleko Manili, stolicy Filipin, do której miałem wykupiony bilet. Nie mogli mi jednak zaproponować noclegu w ich mieszkaniach na pierwszą noc. Z tego też powodu w oczekiwaniu na trekking, zaakceptowałem pierwszy nocleg u innej dziewczyny z CS. Oczywiście jak to w podróżach organizowanych przeze mnie bywa, po raz kolejny nie wszystko poszło zgodnie z planami. I po raz kolejny nie mogę mówić, że na…