Kategoria

Blog

Kategoria

Widoków na góry brak

Pomysł wyjazdu w Bieszczady zimą chodził mi po głowie od kilku lat i w końcu udało się go zrealizować. Plan był zacny, pierwszego dnia chcieliśmy wejść od strony Ustrzyk Górnych na Tarnicę i zejść od strony Wołosatego. Ale wiadomo jak to z planami bywa. Człowiek czasem myśli, że piernie, a … no wiadomo, może wyjść inaczej… W każdym razie w dolnych partiach gór, kiedy szliśmy jeszcze przez las, wszystko wydawało się być OK. Kiedy jednak weszliśmy na mniej porośnięty drzewami obszar, wiatr wiał mocno, a widoczność była maksymalnie na kilkadziesiąt metrów. Gdy odeszliśmy od jednego słupka wyznaczającego trasę na taką odległość, że straciliśmy go z oczu, a kolejnego nadal nie było widać, zdecydowaliśmy się zawrócić. Taka podróż zajęłaby nam za dużo czasu i nie wiadomo jaki byłby jej ostateczny efekt. Zresztą widoków z Tarnicy i tak byśmy nie mieli żadnych. Kolejnego dnia przez Połoninę Wetlińską chcieliśmy dojść do Chatki Puchatka,…

Ruszam ze stroną

Od około pół roku mieszkam i pracuje w Pradze. Żyje sobie bez zbędnych ciśnień, zmartwień i bez pośpiechu. Systematycznie odkładam pieniądze na kolejne podróże, a w międzyczasie postanowiłem usprawnić coś co mi urągało od dłuższego czasu. Przez ponad pół życia zajmuje się tworzeniem stron internetowych / front endem. Dokuczał mi zawsze fakt, że treści, które publikuję na blogu, nie są w postaci strony internetowej, tylko wrzucam je jako posty na tablicę na fb. I tak też siadłem na kilka dni do komputera, i przerobiłem mojego facebookowego bloga na stronę internetową. Tak więc na początek wrzucam tutaj treści, które do tej pory były opublikowane na facebooku. Od teraz będę kontynuował pisanie treści tak jak chciałem – na mojej stronie internetowej, a fb będzie pełnił raczej funkcję powiadamiania o nowych postach. Dzięki za odwiedzenie tej strony i zapraszam do zapoznania się z jej treścią!

Singapur – czy pieniądze to wszystko

Jakiś czas temu odwiedziłem Singapur i uczucia mam dość mieszane. Jak dla mnie to państwo – miasto jest swojego rodzaju dylematem moralnym. Dotyczy on tego, ile wolności człowiek jest w stanie poświęcić, żeby żyć w luksusie. Gdy przyjechałem do Singapuru, przywitały mnie wysokie i nowoczesne wieżowce, czyste ulice, dużo zieleni i bardzo dobre rozwiązania komunikacyjne. O poziomie rozwoju może świadczyć chociażby sam fakt, że 25% państwa zostało sztucznie usypane na Cieśninie Singapurskiej w przeciągu kilkudziesięciu ostatnich lat. Rozmawiając z tutejszymi mieszkańcami dowiedziałem się też, że średnie zarobki to około 10 000zł miesięcznie. No i wszystko wydaje się być idealnie. Czysto, wszystko działa sprawnie, zarabia się dobrze i na pierwszy rzut oka nie ma się do czego przyczepić. No tylko, że właśnie to się chyba tylko tak wydaje. Jako Polak mam tą wrodzoną niechęć do ingerowania przez państwo w życie zwykłych obywateli. A w Singapurze jest to odczuwalne aż do bólu.…

Pola herbaty w Malezji

Ostatnio odwiedził mnie kolega z Polski, ja wziąłem tydzień urlopu i trochę wspólnie podróżowaliśmy dookoła Malezji. Na początku pojechaliśmy na kilka dni na wyspę Langkawi. Miejsce bardzo fajne, a na dodatek cała wyspa jest strefą bezcłową. Czyli koszt alkoholu na tej wyspie jest jakieś 2-3 razy mniejszy niż w pozostałej części Malezji. No i nie oszukujmy się… Połączenie kolegi z Polski ze strefa bezcłowa daje “urlop po którym trzeba odpocząć”. Dlatego nie będę rozpisywał się specjalnie o tej wyspie, ani o wyspie Penang na którą zajechaliśmy zaopatrzeni w “pamiątki” z Langkawi. Dalsza i krótsza część podróży opierała się w mniejszym stopniu na konsumpcji alkoholu, a bardziej na aktywności fizycznej. Pojechaliśmy na Cameron Highlands – miejsca położonego około 1500 m. n.p.m. Tam udaliśmy się na trekking pośród rozległych pól herbaty oraz różnego rodzaju lasów. Mieliśmy dość spore szczęście, bo udało nam się zobaczyć największy kwiat na świecie – Raflezję. Może on…

Ramadan w Malezji

W kulturze islamskiej, w dziewiątym miesiącu kalendarza muzułmańskiego odbywa się ramadan. Muzułmanie uważają, że to właśnie w tym czasie zaczęło się objawianie Koranu. Z tego co się dowiedziałem, dla uczczenia tego wydarzenia, podczas ramadanu wszystkich muzułmanów powyżej 10 roku życia obowiązuje ścisły post. Od wschodu do zachodu słońca nie mogą jeść, pić palić tytuniu, uprawiać seksu ani kłamać Allahowi. Zastanawia mnie więc fakt jak to jest z tym kłamaniem poza ramadanem, ale już w ten temat się nie zagłębiałem 🙂 W każdym razie dla mnie, osoby nie związanej z islamem, ale mieszkającej w Malezji – kraju muzułmańskim, ramadan ma swoje zalety. Otóż muzułmanie, późnymi popołudniami, przez okres całego ramadanu organizują targowiska, na których można kupić na prawdę bardzo smaczne jedzenie 🙂

Pola ryżowe na Filipinach

Gdy obudziłem się na Fortune Island miałem w planach jeszcze tego samego dnia pojechać do Manili — stolicy filipin — a tam spotkać z lokalną mieszkanką, by wspólnie udać się na tarasy ryżowe. Wszystko miałem zaplanowane ze sporą nadwyżką czasu, ale okazało się, że statek, który miał nas zabrać z wyspy, będzie miał 4h opóźnienia. Z jednej strony fajnie, bo miejsce do odpoczywania było doskonałe. No, ale jeśli chodzi o czas podróży, to już nie było tak kolorowo. Ze sporym kombinowaniem, udało mi się zdążyć po kilkugodzinnej podróży, dosłownie kilka minut przed odjazdem busa. Dalsza podróż zajęła nam całą noc i na miejscu, w Banaue, byliśmy o świcie. Tam po śniadaniu kazano wsiąść nam na dach samochodu terenowego i tak przejechaliśmy kilka kilometrów do miejsca rozpoczęcia trekkingu. Przede wszystkim mogę powiedzieć, że warto odwiedzić to miejsce. Po pierwsze — miejsce zapiera dech w piersiach. Po drugie — rozmawiałem z lokalnymi…

Wielkanoc na Filipinach

Będąc w niewielkiej miejscowości San Pedro Cutud na Filipinach poznałem niezwykłego mężczyznę. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym od milionów innych filipińczyków, ale jak wiadomo pozory często mylą. Odwiedziłem go w jego domu wieczorem w Wielki Czwartek. Był to dla niego dość wyjątkowy moment, bo już kolejnego dnia miał przejść przez całą drogę krzyżową, by na końcu zostać przybity do krzyża, dość pokaźnych rozmiarów gwoździami. Zresztą już po raz 30 w jego życiu. Gdy spotkałem Rubena Eñaje, bo tak się nazywa ten mężczyzna, sprawiał wrażenie kogoś nadnaturalnie spokojnego. Zachowywał się tak, jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że już za kilkanaście godzin zawiśnie na krzyżu. Pomimo że był już krzyżowany wielokrotnie, na jego dłoniach trudno było dopatrzyć się jakichkolwiek śladów po gwoździach. Dopiero gdy dotknąłem jego rąk, mogłem wyczuć stwardniałe blizny. Zastanawiało mnie, dlaczego właściwie zdecydował się na coś takiego. Opowiedział, że gdy jeszcze jako…

Nocleg na wyspie

Jakiś czas temu dostałem kontrakt na 6 miesięcy w Kuala Lumpur + mam do tego kilka prywatnych projektów, więc niedługo zaczynam pracę pełną parą. Przed tym projektowym maratonem i podczas oczekiwania na wizę pracowniczą, postanowiłem jednak wyrwać się gdzieś przynajmniej na kilka tygodni. Wybór padł na Filipiny. Planując podróż, jeden chłopak z couchsurfingu zaproponował mi, że zamierza ze swoją koleżanką zorganizować trekking dzień po moim przylocie. Zamierzają spędzić noc w namiocie i jeśli mam ochotę, to mogę się do nich przyłączyć. Cała akcja miała się odbyć niedaleko Manili, stolicy Filipin, do której miałem wykupiony bilet. Nie mogli mi jednak zaproponować noclegu w ich mieszkaniach na pierwszą noc. Z tego też powodu w oczekiwaniu na trekking, zaakceptowałem pierwszy nocleg u innej dziewczyny z CS. Oczywiście jak to w podróżach organizowanych przeze mnie bywa, po raz kolejny nie wszystko poszło zgodnie z planami. I po raz kolejny nie mogę mówić, że na…

Chiński Nowy Rok

Chiński Nowy Rok inaczej zwany też Świętem Wiosny jest najważniejszym świętem w kulturze chińskiej. Zgodnie z tradycją, która jest ciągle skrzętnie przestrzegana, przywitanie Nowego Roku należy spędzić z rodziną. Natrafiłem w internecie na informacje, że rocznie, w przeciągu kilku tygodni przemieszcza się około 2-3 miliardów ludzi. Tylko dworce kolejowe w Szanghaju obsługują w tym okresie ok. 400 tys. osób dziennie. Niektórzy uważają, że noworoczne podróże chińczyków to największa doroczna migracja na świecie. Zanim przeprowadziłem się do Kuala Lumpur, miałem szczęście mieszkać na wyspie Penang, która jest jednym z większych skupisk osób pochodzenia chińskiego w Malezji. Co za tym idzie, miałem okazje przyjrzeć się dość dokładniej, jak wygląda takie świętowanie oraz porozmawiać osobiście z kilkoma osobami pochodzenia chińskiego na ten temat. Kalendarz chiński jest oparty o kalendarz księżycowy, tak więc Chiński Nowy Rok jest świętem ruchomym. Przypada pomiędzy końcem stycznia a końcem lutego. W tym roku wypadło na 8 lutego i…