Autor

Adam Basa

Browsing

Pilzno

Jeśli jesteś muzułmaninem przynajmniej raz w życiu powinieneś odwiedzić Mekkę. Jeśli lubisz piwo powinieneś odwiedzić Pilzno 😉 Poniżej kilka zdjęć z wypadu do Pilzna – 20-22 kwietnia 2018

Widoków na góry brak

Pomysł wyjazdu w Bieszczady zimą chodził mi po głowie od kilku lat i w końcu udało się go zrealizować. Plan był zacny, pierwszego dnia chcieliśmy wejść od strony Ustrzyk Górnych na Tarnicę i zejść od strony Wołosatego. Ale wiadomo jak to z planami bywa. Człowiek czasem myśli, że piernie, a … no wiadomo, może wyjść inaczej… W każdym razie w dolnych partiach gór, kiedy szliśmy jeszcze przez las, wszystko wydawało się być OK. Kiedy jednak weszliśmy na mniej porośnięty drzewami obszar, wiatr wiał mocno, a widoczność była maksymalnie na kilkadziesiąt metrów. Gdy odeszliśmy od jednego słupka wyznaczającego trasę na taką odległość, że straciliśmy go z oczu, a kolejnego nadal nie było widać, zdecydowaliśmy się zawrócić. Taka podróż zajęłaby nam za dużo czasu i nie wiadomo jaki byłby jej ostateczny efekt. Zresztą widoków z Tarnicy i tak byśmy nie mieli żadnych. Kolejnego dnia przez Połoninę Wetlińską chcieliśmy dojść do Chatki Puchatka,…

Ruszam ze stroną

Od około pół roku mieszkam i pracuje w Pradze. Żyje sobie bez zbędnych ciśnień, zmartwień i bez pośpiechu. Systematycznie odkładam pieniądze na kolejne podróże, a w międzyczasie postanowiłem usprawnić coś co mi urągało od dłuższego czasu. Przez ponad pół życia zajmuje się tworzeniem stron internetowych / front endem. Dokuczał mi zawsze fakt, że treści, które publikuję na blogu, nie są w postaci strony internetowej, tylko wrzucam je jako posty na tablicę na fb. I tak też siadłem na kilka dni do komputera, i przerobiłem mojego facebookowego bloga na stronę internetową. Tak więc na początek wrzucam tutaj treści, które do tej pory były opublikowane na facebooku. Od teraz będę kontynuował pisanie treści tak jak chciałem – na mojej stronie internetowej, a fb będzie pełnił raczej funkcję powiadamiania o nowych postach. Dzięki za odwiedzenie tej strony i zapraszam do zapoznania się z jej treścią!

Singapur – czy pieniądze to wszystko

Jakiś czas temu odwiedziłem Singapur i uczucia mam dość mieszane. Jak dla mnie to państwo – miasto jest swojego rodzaju dylematem moralnym. Dotyczy on tego, ile wolności człowiek jest w stanie poświęcić, żeby żyć w luksusie. Gdy przyjechałem do Singapuru, przywitały mnie wysokie i nowoczesne wieżowce, czyste ulice, dużo zieleni i bardzo dobre rozwiązania komunikacyjne. O poziomie rozwoju może świadczyć chociażby sam fakt, że 25% państwa zostało sztucznie usypane na Cieśninie Singapurskiej w przeciągu kilkudziesięciu ostatnich lat. Rozmawiając z tutejszymi mieszkańcami dowiedziałem się też, że średnie zarobki to około 10 000zł miesięcznie. No i wszystko wydaje się być idealnie. Czysto, wszystko działa sprawnie, zarabia się dobrze i na pierwszy rzut oka nie ma się do czego przyczepić. No tylko, że właśnie to się chyba tylko tak wydaje. Jako Polak mam tą wrodzoną niechęć do ingerowania przez państwo w życie zwykłych obywateli. A w Singapurze jest to odczuwalne aż do bólu.…